piątek, 23 marca 2012

Nie mam siły już na to wszystkooooooo .. po prostu nie mam . Nikt nie wspiera, zostaje sama tak jak kiedyś... Babciuuuu .... ; ((( Skoro nikt mi nic takiego nie mówi to ja sama próbuje: pierdol te bicze, pierdol Jego, pierdol G. która już normalnie uważa że jest jakimś nie wiem i sie robi wredna i sie na mnie wyżywa, pierdol ten świat. Wyjedziesz do n.y. Sama. Bez nikogo. Zaczniesz nowe życie. A oni wszyscy jeszcze będą czytać z zafascynowaniem moje książki a ja będe mogła powiedzieć : fu*k you biczyyyys !!!! ; DD I się uśmiechnąć. Tylko... ciągłe powtarzanie tego i wymyślanie , marzenie o tym , a potem budzenie się i spotkanie z rzeczywistością, płacz, brak kogoś bliskiego mnie męczy . Nie mam siły. Jestem wyczerpana ; (((((( 

G. . . Dzisiaj zostałąm zdołowana milion razy . W szkole przez wiesz kogo, w domu przez moją kurva kochaną rodzinkę . ' Zaczęłam pisać pracę na konkurs ' - ' Jebie nas too !!! ' . Nikt mnie nie zachęca do tego aby sie starać, do tego aby coś w życiu osiągnąć. Myślę sobie ' mam jeszcze gabrysię ' . A więc wysyłam jej początek mojej pracy. A tu : yyyyyyy  ; // przecież ty tak nie masz, przesadzasz . ' A kto powiedział kurva że tak mam ???? Ja pierdole . Zostałam sama . A ja tego nie wytrzymam ... Po prostu nie wytrzymam !!!!! Staram sie , naprawde staram sie niczym sie nie przejmować. Bo nie mam źle . Wiem . Ale jestem i zawsze byłam przewrażliwiona.. taka moja wada którą trzeba pokochać . ; ((( I naprawdę brakuje mi kogoś ... Jeśli jesteś dołowana ze wszystkich stron, nie masz nikogo bliskiego, to po prostu zaczynasz sie dusić.  Dusić . Dusić sama w sobie. Staram sie . Chce coś osiągnąć, pokazać im wszystkim .. Ale nikt mi nie pomaga w tym tylko jeszcze dołuje ; ((( Che im wszystkim pokazać.  Ale ja już nie mam siły.  Ile moge sama siebie wspierać a jednocześnie płakać i poddawać się ? ? ? ? NIE DAM RADY . ; (((((  Przerywam pisanie opowiadania . Przesadzam . ? Z pisaniem ? ; /  Yyyyyy . ; / 


Okay . Weź sie kurva pie*dolone dziecko do pracy i sie nad sobą nie użalaj . No .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz