Dzisiaj halloween. Fajnie. Żadnych planów. Zerrro. Może koleżanka będzie u mnie spała... Ehh... kurdę. Nawet dynie zapomniałam 'wyrzeźbić' ; // Zapomniałam o halloween.
Wczoraj byłam w R. i dostałam Merci ; D Przyznam, że liczyłam na pieniądze iż ponieważ zbieram na Paryż, alę... Byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że później, w samochodzie, mówiłam rodzicom że rozpieszczają tylko ich najmłodsza córeczkę ( nie chodziło o mnie ) i chyba poczuł się troche winny, bo kupił mi torbę słodyczy. Tylko, że te słodyczy były albo czekoladami, albo z czekoladą... ; // Teraz gdy myślę o czekoladzie to mi sie rzygać chce. Dosłownie. Więcej już jej do ust nie włożę. A szkoda, bo dostałam 2 Milki (moja ulubiona czekolada). Dużą i małą.
hehe... a ja o czymś-słodkim-czego-nazwy-nie-chce-przypominać xdd
Ale nic innego nie mam do napisania.
Kurdę...musze nadrabiać lekcje, uczyć się 2 piosenek, i jedną grać na flecie. A ! i jeszcze uczyć się na 2 sprawdziany i 1 kartkówkę. ; ((
poniedziałek, 31 października 2011
sobota, 29 października 2011
birthday 2
Zawsze kupywałam mojej siostrze coś na urodziny. Chociaż wiele razy obiecywałam jej, że już nic jej nie kupie. Ostatnio nawet namówiłam rodzica żeby kupił jej bluze za prawie 300 zł ( dla niektórych to mało, ale dla rodziców to dużo), a ja sama dołożyłam 100 zł, chociaż mogłam za to kupić coś dla siebie. I jak mi sie odpłaca ? Walnięciem mnie twardą, napompowaną piłką do kosza w głowe !! ; ((
Nie rani mnie ból spowodowany uderzeniem, rani mnie fakt, że ona zrobiła mi 'krzywdę' że tak powiem. Żałuję tych wszystkich prezentów które jej dałam. Za każdym razem kiedy była dla mnie wredna, kiedy byłam 'kurwą' albo 'suką' obiecywałam sobie: żadnych prezentów. Tyle że ja jej to wsyztsko wybaczyłam i wydałam 100 zł na jej jebane urodziny. A ona nigdy mi nic nie kupiła. !!! ; (((
Moje urodziny są straszne. Co roku płączę.
Nie rani mnie ból spowodowany uderzeniem, rani mnie fakt, że ona zrobiła mi 'krzywdę' że tak powiem. Żałuję tych wszystkich prezentów które jej dałam. Za każdym razem kiedy była dla mnie wredna, kiedy byłam 'kurwą' albo 'suką' obiecywałam sobie: żadnych prezentów. Tyle że ja jej to wsyztsko wybaczyłam i wydałam 100 zł na jej jebane urodziny. A ona nigdy mi nic nie kupiła. !!! ; (((
Moje urodziny są straszne. Co roku płączę.
birthday
Nie lubię wstawać z łóżka. Dlatego, że jestem niewyspana, bo nie spałam połowę nocy i dlatego, że przede mną jest kolejny dzień. Kolejny głupi dzień.
Wszyscy mnie pytają czy robię przyjęcie... Odpowiedź brzmi nie.
1) nie mamy kasy
2) nie jestem w stanie uśmiechać się i udawać, że wszystko jest w porządku.
Ehh... dzisiaj moje urodziny... Fajnie. Przynajmniej miałam najlepszy sen w życiu ; DD Może to jest jakiś tam prezent od życia. Ale to tylko sen. Niestety.
Wszyscy mnie pytają czy robię przyjęcie... Odpowiedź brzmi nie.
1) nie mamy kasy
2) nie jestem w stanie uśmiechać się i udawać, że wszystko jest w porządku.
Ehh... dzisiaj moje urodziny... Fajnie. Przynajmniej miałam najlepszy sen w życiu ; DD Może to jest jakiś tam prezent od życia. Ale to tylko sen. Niestety.
piątek, 28 października 2011
22:11
Czemu muszę ciągle cierpieć ?? co ja takiego zrobiłam ? !
Chcę tylko tej pierdolonej miłości !!! od strony rodziców i innych człowieków.
Szukam jej całe życie i nie mogę jej znaleźć.
Wszyscy mnie ranią ; (( Czuję się jak jakiegoś niepotrzebne gówno ! ; (
Zawsze w urodziny płaczę. Czemu ? może to takie coś co mi się już zapisało tam gdzieś w głowie ? to znaczy może w ten dzień roku żałuję i płaczę, że się urodziłam ? ? Hmm...
Wiem, jestem dziwna, głupia. I się nad sobą użalam. Nienawidze tego i nienawidze siebie.!
; (((
Chcę tylko tej pierdolonej miłości !!! od strony rodziców i innych człowieków.
Szukam jej całe życie i nie mogę jej znaleźć.
Wszyscy mnie ranią ; (( Czuję się jak jakiegoś niepotrzebne gówno ! ; (
Zawsze w urodziny płaczę. Czemu ? może to takie coś co mi się już zapisało tam gdzieś w głowie ? to znaczy może w ten dzień roku żałuję i płaczę, że się urodziłam ? ? Hmm...
Wiem, jestem dziwna, głupia. I się nad sobą użalam. Nienawidze tego i nienawidze siebie.!
; (((
hate
You were a dream.
Then a reality.
Now a memory.
Moje oczy są naładniejsze, gdy pojawi się w nich kropla łzy. Wtedy ból i cierpienie zakrywają głupi kolor mych oczu. A ja ciągle płaczę...
Jutro moje urodziny. Fajnie. Najgorszy dzień w roku. Zawsze w tym 'szczęśliwym dniu' płaczę. Teraz losowi się coś pomyliło i o dzień wcześniej sprawił mi smutek. Chociaż wątpię, żebym jutro też była szczęśliwa...
Then a reality.
Now a memory.
Moje oczy są naładniejsze, gdy pojawi się w nich kropla łzy. Wtedy ból i cierpienie zakrywają głupi kolor mych oczu. A ja ciągle płaczę...
Jutro moje urodziny. Fajnie. Najgorszy dzień w roku. Zawsze w tym 'szczęśliwym dniu' płaczę. Teraz losowi się coś pomyliło i o dzień wcześniej sprawił mi smutek. Chociaż wątpię, żebym jutro też była szczęśliwa...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)