Zakupy i nocowanie. Możliwe, że ten weekend majowy był najlepszym. Niestety, już się kończy, a ja nie wypoczęłam do końca i nie zrobiłam tego, co zamierzałam. Czas tak szybko leci. Przynajmniej nie myślałam. I prawie zapomniałam. Moja niechęć do męki jest coraz silniejsza. I coraz skuteczniejsza. I mogę powiedzieć, że serdecznie mam go dość. Gdyby zniknął... Ale nie chcę tego zniknięcia. I boję się jak sobie z tym poradzę.
Na chwilę obecną, jestem bliska szczęścia. Dzięki czasowi. Miałam czas trochę odpocząć.
I słodkie marzenia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz