Słucham aktualnie : Lana Del Rey - Dark paradise < 3
Nie wiem czemu ja tak mam . Dlaczego ciągle śnią mi sie takie koszmary . ? Dlaczego to ja jestem zawsze ofiarą . ? Inni mają, że oni np. zabijają/biją . To już bym wolała. Ale nie to... ; ((
Wracam z kościoła z siostrą . Czekamy na mame . Ale siostra chce już iść, więc ide z nią . Boje się... jest ciemno... Nagle orientuje się że ktoś idzie ciągle za nami . Chce się wrócić i wyjść na ulicę, gdzie jest pełno ludzi ( szłyśmy ciemną pustą ulicą ) ... Ten ktoś nas zatrzymuje i nie puszcza.... wyciąga nóż . Nie pamiętam o czym rozmawialiśmy. Wykorzystałam jakąś sytuację, gdy patrzył się na siostrę i uciekłam.. do ludzi . Nie wiem jak to sie stało , że siostra też ... Ale on też za nami biegł... Nie chce pisać szczegółów... Ale... on jeszcze coś zrobił . Naszczęście dobiegłam . Mama nie chciała nam nic wierzyć, a on normalnie sobie szedł... widziała to, co zrobił, tylko jedna taka dziewczyna i Mrs. K ( nie wiem czemu akurat ona ) . Powiedziała... też nie chce tego pisać . Więc wracamy do domu, z mamą . Siostra i mama chciały iść jakimiś skrótami przez krzaki, pola . Zeszliśmy z ulicy i skręciłyśmy na ten skrót.... Ja byłam pełna obaw, że on będzie za nami szedł... przecież byliśmy w idealym dla niego miejscu . No i sie nie myliłam . Zobaczyłam go z ogromnym, ostrym nożem w ręce, schowanym w krzakach . I nie wiem co było pierwsze... ale on coś jeszcze powiedział do mamy. Nie powiem co . Próbowałam uciekać, ale mama nie miała siły by biec, więc zostałam . Podszedł do nas... Baliśmy się . Mama zaczęła się modlić i powiedziała by ona była pierwsza.. A on patrzył sie na naszą trójkę i powiedział.. chyba : ' sam nie wiem która najpierw ' . Ja już chciałam sie poświęcić, bo wiedziałam, że i tak.. no,... nie będe miała fajnego życia i nie miałam . Ale gdy on na mnie patrzył.... bałam się . Siostra mówiła, żebym ja była pierwsza. Nie zależało jej na mnie . Mama popatrzyła na samochody, które jeździł. y daleko na ulicy, lecz było jeszcze je widać . Widziałam jej łzy w oczach, nadzieję . Starałam sie być dlaniego miła... jakoś... no nie wiem... powiedziałąm coś miło do niego, a on sie tylko zaśmiał i chyba powiedział żebym nie robiła sobie nadziei . Wykrzyknęłam coś w strone ulicy . Próbowałam biec, ale tym razem on mnie zdążył złapać... nawet nie musiał się wysilić . Wtedy sie wkurzył ... chciał mnie ukarać . Wziął nóż... ii... ale .. jakoś się pomylił i nie zranił mnie tą ostrą częścią... wtedy sie zaśmiał i popatrzył sie na mnie szyderczo... Dobrze ustawił nóż, ostrze dotknęło mnie... I sie obudziłam .
Zawsze w snach we mnie jest tylko nadzieja na uratowanie... ja sama musze sobie radzić . Kilka razy uratowałam brata od śmierci w snach... kilka razy byłam z rodziną, ale nikt sobie z tego nie robił . ; ( Czemu tak jest ? Nie wiem . Może dlatego że zawsze moge liczyć tylko i wyłącznie na siebie... i wiem, że moja rodzina ma mnie gdzieś... A co do tego kolesia .... był młody.. dosyć... 25 - 30 lat może.... Ładny był . Umięścniony , ciemny.. no ... przystojny . Nie wiem skąd wzięłam akurat takiego kogoś w moim śnie... jak go wymyśliłam... Alee... nigdy wcześniej w snach nie widziałam dokładnej twarzy. Nigdy nie pamiętałam twarzy tych, którzy byli w moim śnie.. A teraz... teraz właśnie najbardziej wbiły mi się w pamięć twarze... tego kolesia, tej dziewczyny, nauczycielki . Ten sen wogle był taki.. bardzo... realistyczny . Nigdy wcześniej takiego nie miałam . Nigdy wcześniej nie czułam takich emocji w śnie... Ja, w tym śnie, nigdy tak nie myślałam, nie czułam, nie przeżywałam.. Chociaż owszem, że i tak przeżywałam ale nie tak bardzo.. w taki bardzo rzeczywisty sposób... Teraz się boje . Bardzo się boje ; ( Kilka razy śniło mi się coś, co się potem stało . W takich snach, m. in . była śmierć Babci... i co ? po kilku miesiącach... koszmar się ziścił . Tylko w śnie ja wszystko widziałąm.. Chociaż... okoliczności śmierci Babci , miejsce, gdzie to się stało było podobne... ; ((( Nie potrafie sobie wybaczyć tego, że przyśnił mi się taki sen . Bo wkońcu to mój sen... Tylko on był.. jeszcze taki.. jak kiedyś mi się śniły . Troche nie realistyczny.. bo ta twarz Babci w tym snie.... tak nie mogło być naprawdę . ; ((((( A teraz... a teraz wszystko było takie rzeczywiste. Wszystko . ; (( Boje się .
Nie musicie tego czytać . Nie wiedziałam że tyle mejsca mi zajmie to opowiadanie .. Więc.. sorry i naprawdę nikt nie musi tego czytać . ; )
OdpowiedzUsuń