poniedziałek, 31 października 2011

halloween

Dzisiaj halloween. Fajnie. Żadnych planów. Zerrro. Może koleżanka będzie u mnie spała... Ehh... kurdę.  Nawet dynie zapomniałam 'wyrzeźbić' ; // Zapomniałam o halloween. 

Wczoraj byłam w R. i dostałam Merci ; D  Przyznam, że liczyłam na pieniądze iż ponieważ zbieram na Paryż, alę... Byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że później, w samochodzie, mówiłam rodzicom że rozpieszczają tylko ich najmłodsza córeczkę ( nie chodziło o mnie ) i chyba poczuł się troche winny, bo kupił mi torbę słodyczy. Tylko, że te słodyczy były albo czekoladami, albo z czekoladą... ; //  Teraz gdy myślę o czekoladzie to mi sie rzygać chce. Dosłownie. Więcej już jej do ust nie włożę. A szkoda, bo dostałam 2 Milki (moja ulubiona czekolada). Dużą i małą.  

hehe... a ja o czymś-słodkim-czego-nazwy-nie-chce-przypominać xdd 
Ale nic innego nie mam do napisania. 

Kurdę...musze nadrabiać lekcje, uczyć się 2 piosenek, i jedną grać na flecie. A !  i jeszcze uczyć się na 2 sprawdziany i 1 kartkówkę.  ; (( 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz