Dzisiaj halloween. Fajnie. Żadnych planów. Zerrro. Może koleżanka będzie u mnie spała... Ehh... kurdę. Nawet dynie zapomniałam 'wyrzeźbić' ; // Zapomniałam o halloween.
Wczoraj byłam w R. i dostałam Merci ; D Przyznam, że liczyłam na pieniądze iż ponieważ zbieram na Paryż, alę... Byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że później, w samochodzie, mówiłam rodzicom że rozpieszczają tylko ich najmłodsza córeczkę ( nie chodziło o mnie ) i chyba poczuł się troche winny, bo kupił mi torbę słodyczy. Tylko, że te słodyczy były albo czekoladami, albo z czekoladą... ; // Teraz gdy myślę o czekoladzie to mi sie rzygać chce. Dosłownie. Więcej już jej do ust nie włożę. A szkoda, bo dostałam 2 Milki (moja ulubiona czekolada). Dużą i małą.
hehe... a ja o czymś-słodkim-czego-nazwy-nie-chce-przypominać xdd
Ale nic innego nie mam do napisania.
Kurdę...musze nadrabiać lekcje, uczyć się 2 piosenek, i jedną grać na flecie. A ! i jeszcze uczyć się na 2 sprawdziany i 1 kartkówkę. ; ((
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz