Zawsze kupywałam mojej siostrze coś na urodziny. Chociaż wiele razy obiecywałam jej, że już nic jej nie kupie. Ostatnio nawet namówiłam rodzica żeby kupił jej bluze za prawie 300 zł ( dla niektórych to mało, ale dla rodziców to dużo), a ja sama dołożyłam 100 zł, chociaż mogłam za to kupić coś dla siebie. I jak mi sie odpłaca ? Walnięciem mnie twardą, napompowaną piłką do kosza w głowe !! ; ((
Nie rani mnie ból spowodowany uderzeniem, rani mnie fakt, że ona zrobiła mi 'krzywdę' że tak powiem. Żałuję tych wszystkich prezentów które jej dałam. Za każdym razem kiedy była dla mnie wredna, kiedy byłam 'kurwą' albo 'suką' obiecywałam sobie: żadnych prezentów. Tyle że ja jej to wsyztsko wybaczyłam i wydałam 100 zł na jej jebane urodziny. A ona nigdy mi nic nie kupiła. !!! ; (((
Moje urodziny są straszne. Co roku płączę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz