Ta choroba wyszła mi na dobre . Przydało mi się te kilka dni nic nie robienia i odpoczynku . Tak poprostu mogłam się wyłączyć . I było fajnie . Tylko, że już się dobrze czuje i znowu będę musiała żyć na pełnyyych obrotach . Ja nie wytrzymam . ! Szkoła, Oni itd. itd. - too źle wpływa na moją psychike . Kurde ja nie moge ! ; (
Dzisiaj zostałam w domu, a człowieki z klasy w szkole . Ciekawe . Ta bicza napewno się zajęła Szymonem . I niiic . Mam to gdzieś . To znaczy tak niby mam to gdzieś, ale ... ; ( Doobra, nie myśle . Jeszcze mam kilka wolnych godzin . Zostałam z moją siostrzyczką ( 5 latek ) nooo więc nie za dużo mogłam zrobić . ; / Czekam na Gabrielę . Na maasę informacji z dzisiejszego dnia w szkole .
Ok , ide . Marrria pogania . Spacerek . I chyba rodzice przyszli także... -.-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz