środa, 25 kwietnia 2012

let your past make you better not bitter .

Noc nie przespana . Sny mnie męczą . Nie są straszne . Są męczące . O szkole, o Szymonie itd . Co chwile się budziłam mówiąc coś przez sen . Co do mówienia przez sen to .. pfff mogło być gorzej. Mogłam lunatykować tak jak to kilka razy mi się zdażyło . To całe mówienie, lunatykowanie, choroba dlatego, że się za bardzo przejmuję . Zaprawde powiadam, że kiedyś to mnie zabije . A więc jestem straaasznie niewyspana . Mama też do mnie zaglądała . Czasami tak miło wrócić do dzieciństwa < 3  Chyba słyszała, że gadałam . -.- No w każdym razie masakrycznie chce mi sie spać i nie mam siły nic zrobić . Wczoraj nadrobiłam wszystkie lekcje . Pozostaje nadrobienie z dzisiaj i napisanie konkursu. Nadrabianie to potem, teraz trza sie wziąć za 'kartke z pamiętnika' . 2-stronową kartkę z pamiętnika . -.- Ja nie dam rady . ! Wczoraj próbowałam i nic . Trudne jest tak filozoficznie żę tak powiem napisać, wczuć się w tamte czasy, w tamte życie . A potem porównywać . Trudnoooo . Masakrycznie trudno . Moja praca jak narazie wygląda tak:

                                                                                                                wtorek, 24 kwietnia 

Dzisiaj 


- No . Właśnie . Kurdeee ; / I nie ma kto mi pomóc . Aktualnię w domu jest Marrria i Malwina ale one to chyba mi nie pomogą . Może Malwina... Ale niee . Ma ważniejsze sprawy jak np. sprzątanie lub 'uczenie się' . A tata ... Taty całymi dniami nie ma . Mama... mama jak wróci jest zmęczona, potem sprzątanie, Marysia itd. Nie ma czasu . A więc musze sama napisać . A poco ja to g*wno tak wgl pisze ?? ?I tak nie wygram . -.- Ahh.. no tak . Staram się o 6 z polaka no i o stypendium, wpisanie do księgi patrona i przyjęcie do matematycznej . Ale i tak nie bd miała osiągniecia z tego . To jest KRAJOWY konkurs i są tylko 3 miejsca . Noo nie wydaje mi się, żebym załapała się do 3 najlepiej napiszących ten konkurs . No chyba nie . Trzeba się wziąć do pracy . Pomocyyy ! Noo i jeszcze jutro może do szkoły . Chociaż sie źle czuje, niedobrze mi, mam katar i kaszle . Trzeba pójść . Albo nie pójde... ? Co do wycieczki załatwione . Poprostu chciałąbym tak odwiedzić mą klase przed tygodniem wolnego . Ale może oni nie chcą żebym ja ich odwiedzała . ? Nie wiadomo jak będzie . Tymbradziej że w pt bd musiała z Gabrielą i Szymonem być w innej klasie na lekcjach . -.- Siet . Nie wiem . Zobacze jak sie bd czuła . Narazie to choroba wróciła .A wszystko dlatego, że się zaczęłam przejmować tym wszystkim . -.- To moje przejmowanie sie mnie zabije . Już odebrało mi zdrowie... co dalej ? Jak nadejdą ciężkie czasy gim . ? Wylądujem w szpitalu . Oo tam już mnie będą znać . Bo już nieraz tam wylądowałam .  Cóż . 

Ide pisać . Coś popróbuje . Trzeba . A najwyżej nie oddam pani, i pani nie poprawi, tylko dam dziadkowi i on poprawi . On bardziej sie nadaje do 'poprawki', bo był podczas tej wojny i najlepiej widzi różnice między pokoleniami oraz sam jest takim jakby poetą bo pisze mnóstwo wierszy i wygrał mnóstwo literackich konkursów także . Dam dziadkowi, nie pani . ; ) Chyba . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz