środa, 2 maja 2012

may - i've got new hope at you .

Wczoraj . : Obudzili mnie po 8, chociaż tak naprawde ja sama obudziłam się pierwszy raz ok . po 5 . Ostatnio coś tak mam,  a potem znowu zasypiam, znowu sie budze itd. Ptaszki, słońce, powietrze ( od kilku dni śpie z otwartym oknem i poranne świeże powietrze mnie budzi ^^ ) i to uczucie, że nie musisz iść do szkoły < 3 Ale i tak musiałam wstawać, bo wyruszaliśmy do R. do rodzinki . Przyjechaliśmy . Oczywiście Bączek od razu mnie pobrudził także w podartych -specjalnie- spodniach, brudnej koszulce, podziurawionych trampkach i niedbałym koku wyglądałam nieco strasznie . ; D Kocham Rakowice . Szczególnie ten oogrooooomnyyyyy ogród mego dziadka itd. ! < 3 W tym ogrodzie m.in. jest sad do którego dostaję się przez ogrodzenie i tor przeszkód zasłany gąsiorrrami ( bleee . boje sie ich . i tych kur itd. ) Tam są z 3 długie rzędy jabłoni . Zdążyłam jeszcze przed opadnięciem kwiatów . Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej < 33 Uwielbiam tak spacerować, chociaż w każdej chwili może przyjść dziadek i by fajnie nie było . I tak kury mają najlepiej, bo są m. in. w części ogrodzonej siatką gdzie całe to pole jest z kwitnących na biało jabłoni . ! Szkoda, że nie mogłam tam wejść . ; (  I tak sobie pospacerowałam po polaaaaach przy tym upale wraz z pieskami, które chyba mnie lubią bo ciągle za mną chodzą . ^^ Tęsknie za Sunią, chociaż była strasznie wkurzająca, ale jednak . Jej śmierć ? Samochód . Kurde ;/ Niech ci kierowcy patrzą przed siebie !!! Potem pomogłam lekko przy obiedzie . Potem zrobiłam deser . Galaretka wiśniowa&truskawkowa, w środku pełno truskawek i poziomek, na to puszysty krem waniliowy posypany wiórkami czekolady, z boku 2-kostkowy rząd czekoladek wbity w galaretkę i owoce ( banan, jabłko, kiwi, pomarańcza) wokół . Dobre było . Aż się zdziwiłam , że to ja zrobiłam . ;) Potem pomogłam robić pierogi . Mniaaaam < 3 Kocham 'rakowickie' pierrrogi . :D W między czasie opiekowałam się też dziećmi - Jakubem ( noo może nim nie, ale był xd ), Anią, Jasiem, Jagódką ( jaka ona ślicznaaa ! taka cieeemna, czarne oczka, i kręcone czarne włoski ! Jeeej a ja byłam w jej wieku białą blondyną . -.- ) i Marysią, która była zazdrosna, jak zachwycałam się włosami Ani i Jagódki . xd Poopalałam się też troche, dzięki czemu teraz mam odrobine ciemniejsze nogi ;) i wgl troche sie opaliłam ; D Ale owady mi przeszkadzały , bo co chwile po mnie łaziły ( raz zobaczyłam, że po nodze chodzi mi grubyyy i dużyyy pająk ;/ ) no i krowy, które muuczały i wrogo się na mnie paczyły . ;p Bączek zjadł kure, a więc wieczorem był unikany, choć to nie takie łatwe bo skacze, liże, i jest duuży . No i jeszcze mnie sie uczepił . A Misiu ( kolejny piesek . staruszek który ledwo chodzi ) taak warrrrczy na Bączka choć on jest od niego z 3 razy większy i gryzieeee . Łooo . Zaczynam sie Misia bać . A najlepsza jest Mała - mama Bącusia choć zupełnie nie podobna no i malutka a Bącuś duży, która się przypałętała i jest grzeczna, nie szczeka, nie wpycha sie, nie jest zazdrosna jak to psy jak sie któregoś głaszcze, nie włazi na kanape ani nawet do domu . Kocham ją . ; ) Tak jak wszystkich ale ona najlepsza xd Robiąc pierogi troche bardzo pogadałam z ciocią ( mamą Jagódki, którzy przyjechali z Zielonej G. ) . Fajnie było ;) Tak rodzinnie . ; D  A wieczorem oglądnęliśmy Legende Zorra . Dokończyliśmy w domu . Myślałam że wkońcu sie spokojnie położe ale nie bo G. musiała kurde ;/// 

Noc: Zły sen . Straszny sen . Dziękuję w tym śnie Pajowi, za to, że mnie próbował uratować, a G. - nie ratowała mnie. Ale tak każdy w moich snach . ma mnie gdzieś . Pierwszy raz ktoś próbował mnie uratować . ;) Nawet kilka osób . Uratować przed śmiercią . Naszczęście nie doczekałam się mojej 'śmierci', bo się obudziłam, ale baaałam sie ! 

Dzisiaj: Dziś . Znów po 8 wstałam i nic takiego nie zrobiłam i już jest jedynasta . Marysię wystroiłam, usmażyłam zapiekanki ( przepalone ale tam ; D ) i tyle . Dzisiaj w planach : 

1. Wczoraj wtrafiłam na wielkie sprzątanie na strychu w R. więc miałam wyszukać sobie coś z kilku dużych worów . ; )  Nic takiego strasznie fajnego . Ale mam już kolorową deszczówkę i dżinsową koszulę i katane z kapturem ! ; ) Ona jest niby na mnie zamała, ale wygląda jakby były rękawy 3/4 i taka krótka . Czyli fajna ; ) Miałam sobie takie kupić . Wziąłam też kilka spodni ( dżinsowe, z lekkiego materiału, 'rażącego' koloru itd. ), aby przerobić je na krótkie spodenki . Znalazłam też fajną letnią sukienke i spódnicę w koronke . ; ) Nie są jakieś tam zajebiste, ale da sie nosić . ;) Musze się wziąć do pracy . ! ; D 
2. Sprzątanie 
3. Kino z Justyną ;D Street dance . Hyhy . ; DD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz