poniedziałek, 11 czerwca 2012

i'm still in the bad dream . you are but you aren't . you listen but you don't . you're helping but you're killing .

Będzie strasznie . 

Witaj koszmarze . Stęskniłeś się ? 

Bół, cierpienie, krzyki, jęki, strach . 

Powracają . 

Noc . Noc . Noc . Nienawidze tego przerażającego słowa . 

nie zasne . a jeśli zasne to sie tak boje że przyśni mi sie straszny sen że mi sie przyśni . obudze sie wyczerpana i jeszcze w szponach koszmaru . potem do szkoły gdzie będzie strasznie ;(

Czemu mam takie złe myśli ? Przez ... przeze mnie . przez kogoś . 
 To chyba nikogo wina że jestem taka . Ja poprostu ... Jestem . Nikogo wina . Nikogo . Tylko moja . Tylko że ... ja myślałam że mam kogoś kto mnie wyrwie z tego, kto mi pomoże . Myślałam że mam tą jedną osobe . A niestety nie mam . ; ( To nie twoja wina . Może troche . Ale to moja wina . Nikt normalny nie może mnie zrozumieć.  Ledwo ja siebie rozumiem . Tylko myślałam że no ... że jest ktoś kto mnie zrozumie . MYLIŁAM SIĘ .  

Boje się . 

Chce mi sie spać, ale nie chce . Nie chcę, ale czekam . 

Chyba właściwie niestety chce znowu cierpieć . Żeby ktoś sie wkońcu mną zainteresował . Bo sama.. sama nie dam rady . Sama nie mam siły . Jakbym miała koszmar ... znowu . Nie wytrzymałabym . Ale strasznie chciałabym żeby znowu w nocy przyszła do mnie mama, przytuliła i mnie i uspokoiła . 

Jest już późno . ( tutaj coś z 'zegarkiem' sie porobiło i jest zły czas podany . ) Ale .. 

ja tak strasznie nie chce . Nie chce zasypiać, nie chcę nocy, nie chce jutra . 

Ja chce kogoś . 

Przyznaje się . Kocham Boga . Bo On jest tylko moją jedyną nadzieją na to, że będzie dobrze . Nie wściekam się, ze jest źle . Bo nie jest . Ja nie potrafie docenić . Ale wierze, że chociaż On mi pomoże . Bo kto inny ? ; (( Głupio mi , że myśle o tym dopiero, kiedy jest mi źle . Chociaż ... ciągle myśle tylko dzisiaj pierwszy raz o tym pisze . A to dlatego że moja niby przyjaciółka zniszczyła mnie . 

Wiara . 

Wiara . 

Ehhhhhhh . ; ((

Ile ja bym dała, żeby tak poprostu się położyć, zasnąć, śnić o czymś przyjemnie i rano w miare wyspana, pełna energi ( nigdy nie byłam i nie będę ' pełna energi ' . Mam zwolnienie z biegania na wf'ie . Z BIEGANIA . No tak . Zemdlałabym jak nic . Ale najpierw by mnie znowu zaczęły kłuć nerki i serce, krzyknęłabym z bólu a potem BAM . ) i nadziei . Niczym się nie przejmować i miło spędzić czas 'w gronie' przyjaciół, kolegów . Wrócić do czystego, przyjemnego domu . Zjeść dobry, gorący obiad . ( Nie jem obiadów . ) Miło spędzić popołudnie . A potem zasnąć . ; ( 

Nie chce spać . Ale nie moge czekać całą noc przecież . Nie moge . ; ( 

Jakbym zachorowała.. nie wiem . 

Czy jestem gotowa na koszmar ? I tak moja cząstka codziennie jest świadoma tego, że może mi se przyśnić zły sen . Ale kiedy to wspominamm... ; (

Błagam . 

Błagam . Tylko błagam żeby mi sie nie śnił żadem koszmar . Żebym dała rade . 


Teraz . Teraz płacze . Nie.. nie płaczę . Wypłakałam się dawno . Ja się odwadniam . Zabijam niepotrzebnymi myślami i obawami . Nie dopuszczam dobrych myśli . Tym się zabijam . 
 Czemu nie chcę przestać ? Bo chcę cierpieć, aby zwrócić uwage kogokolwiek . 
Ale też boję się cierpienia . ; ( 

Dobranoc .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz