Witaj koszmarze . Stęskniłeś się ?
Bół, cierpienie, krzyki, jęki, strach .
Powracają .
Noc . Noc . Noc . Nienawidze tego przerażającego słowa .
nie zasne . a jeśli zasne to sie tak boje że przyśni mi sie straszny sen że mi sie przyśni . obudze sie wyczerpana i jeszcze w szponach koszmaru . potem do szkoły gdzie będzie strasznie ;(
Czemu mam takie złe myśli ? Przez ... przeze mnie . przez kogoś .
To chyba nikogo wina że jestem taka . Ja poprostu ... Jestem . Nikogo wina . Nikogo . Tylko moja . Tylko że ... ja myślałam że mam kogoś kto mnie wyrwie z tego, kto mi pomoże . Myślałam że mam tą jedną osobe . A niestety nie mam . ; ( To nie twoja wina . Może troche . Ale to moja wina . Nikt normalny nie może mnie zrozumieć. Ledwo ja siebie rozumiem . Tylko myślałam że no ... że jest ktoś kto mnie zrozumie . MYLIŁAM SIĘ .
Boje się .
Chce mi sie spać, ale nie chce . Nie chcę, ale czekam .
Chyba właściwie niestety chce znowu cierpieć . Żeby ktoś sie wkońcu mną zainteresował . Bo sama.. sama nie dam rady . Sama nie mam siły . Jakbym miała koszmar ... znowu . Nie wytrzymałabym . Ale strasznie chciałabym żeby znowu w nocy przyszła do mnie mama, przytuliła i mnie i uspokoiła .
Jest już późno . ( tutaj coś z 'zegarkiem' sie porobiło i jest zły czas podany . ) Ale ..
ja tak strasznie nie chce . Nie chce zasypiać, nie chcę nocy, nie chce jutra .
Ja chce kogoś .
Przyznaje się . Kocham Boga . Bo On jest tylko moją jedyną nadzieją na to, że będzie dobrze . Nie wściekam się, ze jest źle . Bo nie jest . Ja nie potrafie docenić . Ale wierze, że chociaż On mi pomoże . Bo kto inny ? ; (( Głupio mi , że myśle o tym dopiero, kiedy jest mi źle . Chociaż ... ciągle myśle tylko dzisiaj pierwszy raz o tym pisze . A to dlatego że moja niby przyjaciółka zniszczyła mnie .
Wiara .
Wiara .
Ehhhhhhh . ; ((
Ile ja bym dała, żeby tak poprostu się położyć, zasnąć, śnić o czymś przyjemnie i rano w miare wyspana, pełna energi ( nigdy nie byłam i nie będę ' pełna energi ' . Mam zwolnienie z biegania na wf'ie . Z BIEGANIA . No tak . Zemdlałabym jak nic . Ale najpierw by mnie znowu zaczęły kłuć nerki i serce, krzyknęłabym z bólu a potem BAM . ) i nadziei . Niczym się nie przejmować i miło spędzić czas 'w gronie' przyjaciół, kolegów . Wrócić do czystego, przyjemnego domu . Zjeść dobry, gorący obiad . ( Nie jem obiadów . ) Miło spędzić popołudnie . A potem zasnąć . ; (
Nie chce spać . Ale nie moge czekać całą noc przecież . Nie moge . ; (
Jakbym zachorowała.. nie wiem .
Czy jestem gotowa na koszmar ? I tak moja cząstka codziennie jest świadoma tego, że może mi se przyśnić zły sen . Ale kiedy to wspominamm... ; (
Błagam .
Błagam . Tylko błagam żeby mi sie nie śnił żadem koszmar . Żebym dała rade .
Teraz . Teraz płacze . Nie.. nie płaczę . Wypłakałam się dawno . Ja się odwadniam . Zabijam niepotrzebnymi myślami i obawami . Nie dopuszczam dobrych myśli . Tym się zabijam .
Czemu nie chcę przestać ? Bo chcę cierpieć, aby zwrócić uwage kogokolwiek .
Ale też boję się cierpienia . ; (
Dobranoc .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz