wtorek, 26 czerwca 2012

stars can't shine without darkness .

Napisałam . Skończyłam. Ufffff. Prawa dziecka mam za sobą. Szczerze- jestem trochę dumna z wyniku meej pracy, ale ... też ... wydaje mi się, że mogłam lepiej napisać i ciągle przychodzą mi do głowy rzeczy,  o których mogłabym w tej pracy wspomnieć. Ale dam sobie raczej spokój. 

Udało mi się oderwać od książki ( Przed Świtem ) i zmobilizowałam się, żeby coś tu napisać.  Jak ja dawno już nie pisałam. Tu. Nie wyrzucałam nic z siebie. Ani nic. Nie wybuchałam, nie popadałam  w depresje i nauczyłam się już chować moje myśli głębokoo. To dzięki książce... < 3 Kocham to. 

W szkole... ostatnie dni mijają. Dobrze i źle. Jestem śmiała, a 2 dziewczyny poprostu mnie uwielbiaaaaaaaają. Noo ... nie mnie tylko jakąś ich słodziutką Agatkę. Jest coraz lepiej. Tyko z 3 osoby psują mi humor i to przeważa ponad wszystko. Ale nie jest źle. Dziękuję. W końcu wielki the end. Ale ... chyba zaczynam tęsknić. Choć dalej nie mogę zrozumieć tych łez w oczach większości osób, które widzę. Nie rozumiem. No tak... inni na pewno będą lepiej wspominać te lata niż ja.  

Zaczynają się wielkie próby. Kiedyś mnie ona zabije. Jak nic. Może i nie dosłownie, ale psychicznie na pewno. W. mi pomaga ale... jakoś ... nooo. No a poza tym to ... nienawidze tych spojrzeń gotowych do zaraz poopowiadania z koleżankami słitaśnymi jaka to nie jestem. Okay, nic nie robie, jestem miła dla wszystkich itd... tylko... te najgorsze dziewczyny chyba mnie obgadują. No tak... skoro już koniec roku, nie musimy udawać, że sie lubimy. Tylko, że ja je lubię. Nie bardzo, ale jednak trochę. Tak jak wszystkich. Noo... może jest kilka osób na złej liście, m. in. kuzyneczek G. ale ... ale chyba da się zapomnieć. Ćwiczę to. 

Boję się. Jestem pełna sił a potem padam. Nie lubie tego. Nie wiem czy długo tak wytrzymam. Nie wiem jak na to poradzić. Chyba powrócę do świata wampirów, wilkołaków i niestworzonych rzeczy, żeby uciec od mojego. 

Jutro również próba. I to WSZYSTKO. MUSZE wytrzymać. Musze.

Proszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz