poniedziałek, 8 października 2012

born to die


Tumblr_madvkzsczb1ru5uj6o1_500_large

Można by rozważać nad sensem życia. Nad sensem urodzin i śmierci. Ale po co?  Zostawmy to fachowcom.

By czerpać garściami z rozpieszczonego życia. 

Kompleksy. 
Lalala. Kompleksy. La. La. La. 

Dzień, noc, dzień, noc. 

,, I noc się na bok chyli jak pijana z dróg dnia ubitych kołami Tytana '' 

Nie zaszkodzi pomarzyć. Nie zaszkodzi nie przejmować się rzeczywistością.
Tylko, że się przejmuję. Prawię o marzeniach, które w istocie niczym innym nie są, jak wylęgłymi w chorobliwym mózgu dziećmi fantazji. 

Czas ucieka.

Mój umysł wypełnia stos myśli, 'serce' stos uczuć (ha. ha. ha.)  ale i tak czuję pustkę.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz