Można by rozważać nad sensem życia. Nad sensem urodzin i śmierci. Ale po co? Zostawmy to fachowcom.
By czerpać garściami z rozpieszczonego życia.
Kompleksy.
Lalala. Kompleksy. La. La. La.
Dzień, noc, dzień, noc.
,, I noc się na bok chyli jak pijana z dróg dnia ubitych kołami Tytana ''
Nie zaszkodzi pomarzyć. Nie zaszkodzi nie przejmować się rzeczywistością.
Tylko, że się przejmuję. Prawię o marzeniach, które w istocie niczym innym nie są, jak wylęgłymi w chorobliwym mózgu dziećmi fantazji.
Czas ucieka.
Mój umysł wypełnia stos myśli, 'serce' stos uczuć (ha. ha. ha.) ale i tak czuję pustkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz