Moje lenistwo nie zna granic.
Nie zaszkodzi przeniesienie się w inny świat. Nie zaszkodzi zamieszkanie w innej galaktyce własnej wyobraźni. Nie zaszkodzi myślenie o nim.
Nie, nie zaszkodzi.
A więc wysprzątać cały dom, odrobić lekcje za 2 dni, uczyć się na sprawdzian oraz oglądnąć Miasto aniołów i Czarnego Łabędzia.
Zdałam sobie sprawę z tego, że póki co mogę marzyć i marzyć; pozwalać sobie zatruwać umysł toksycznymi wymysłami, dopóki nie doprowadzi mnie to do szaleństwa. Właściwie nawet takie coś mi się podoba.
Trochę smutno. Ale dzisiaj nie myślę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz