poniedziałek, 22 października 2012

stay great.



Ktoś ma podobną twarz. Prawie jak On. Prawie. 

Kompleksy. Nostalgia. Bla. Bla. Bla. Gadanie głupiej dziewczynki. 

Nie mam pozytywnego humoru, czuję się dziwnie i marzę o błogim śnie. Niestety, miałam zły. Zaczyna się? Proszę nie. 

W niedzielę przeżyłam rodzinny wyjazd do Karpacza. Ach. Jak tam pięknie. Kto był moim wiernym towarzyszem -przez cały czas- w myślach, tego chyba nie muszę wspominać. 
 
Trudno mi jest powiedzieć, jak jestem nastawiona na jutro. Boję się. Ale to nic nowego. 
 Z czasem obojętnieję, a jednocześnie jeszcze bardziej się przejmuję.  Wariuję, a jednocześnie jestem dziwnie spokojna.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz