Wczoraj miałam urodziny. Kto mi złożył życzenia? Mama. A u reszty tkwię w najgłębszych zakamarkach pamięci lub w ogóle nigdzie nie tkwię. Smutno. Nie oczekiwałam prezentów, mnóstwa telefonów, sms'ów i życzeń. Ale oczekiwałam pamięci najbliższych. Rozumiem, ważniejsze sprawy. Naprawdę rozumiem. Tu nie chodzi o to, że ktoś może o mnie zapomniał, bo miał ważniejsze sprawy. Tu chodzi o to, że uświadomiłam sobie, jak mało jest bliskich mi osób. Ach... no i jeszcze jak bardzo jestem NIEpopularna.
'Ach. Miałaś wczoraj urodziny?!'
Coraz bardziej lubię pewnego chłopaka, który o mnie jeszcze pamięta, który się mnie nie wstydzi i który od kilku lat potrafi poprawić mi humor. A co najgorsze, ten chłopak zaczyna mi przypominać tego, o którym powinnam zapomnieć. Jest wręcz odwrotnie. Wspomnienia odżywają, mgła się rozwiewa pod wpływem silnego wiatru mych pragnień.
Tak strasznie tęsknie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz