środa, 1 sierpnia 2012

train of thoughts

Majaki. Nie mogę odpocząć. 

Wymieniają okna. Nie będę musiała prosić mame, żeby mi otworzyła. Ale to był tylko pretekst, żeby przyszła na górę, bo ja sama się boję. Dziecinny lęk. Lęk przed złem. 

Koniecznie muszę się spotkać z mudżinem przybywającym z Chorwacji, bo ja -prawdopodobnie- niedługo tam wyruszam. Gabrielo odezwij się.

Zrobiłam frytki. Ha. Umiem robić obiady. 

Nie mam co czytać. 

Zły humor mi dopisuje od samego słonecznego poranka. 

“Train of thoughts” by JohnnyLace
' Stworzyłeś sobie spokój, zamurowując cementem wszystkie otwory na światło, tak jak to czynią termity. Zwinąłeś się w kłębek w twoim mieszczańskim bezpieczeństwie, w twoich przyzwyczajeniach, w dusznym rytuale prowincjonalnego bytowania. Wzniosłeś sobie ten skromny wał ochronny od wichrów, przypływów morza i gwiazd. Nie chcesz mącić sobie tego spokoju wielkimi zagadnieniami, dosyć już trudu zadałeś sobie, aby zapomnieć o doli człowieka.'


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz