GABRRRRRIEEELAAA WRÓCIŁA !!!
Hahaha. Ale sie ciesze. Nie powiem nie powiem stęskniłam się. 2 tygodnie cie nie było!
Noc w Rakowicach.
Lie awake in bed at night
And think about your life
Do you want to be different?
Try to let go of the truth
The battles of your youth
'Cause this is just a game'
Pierwszy raz od przynajmniej początku wakacji nic mi się nie śniło. Bałam się, że będę się męczyć. Zasnęłam przejmując się tylko tym, nie wpuszczając myśli do mojego umysłu, targana uczuciami. Myśleć o niczym. Zdobędę kiedyś tą umiejętność. Kiedyś. Kocham budzić się tam, w Rakowicach. Miękka, stara pościel, ptaki, słońce i takie jakieś.. inne światło. Nie mam tego w domu, ani nigdzie indziej. To jest jedyne miejsce, gdzie mogę spać spokojnie.
Nadzieje na Chorwację. Zaczynam w to wierzyć. A to bardzo bardzo niedobrze, bo wiem, że czeka mnie zawód. A może... Kto mnie walnie?
Dzwonie po Gabrielę. Nie ma odpoczynku. Buahahaha.
Zgubiłam entuzjazm. Bo? Bo zobaczyłąm moją siostrzyczkę w moim swetrze, w którym ja wyglądam jak wieszak przeznaczony dla niego, a ona... No czemu?! To moja siostra! Wszyscy w mojej rodzinie są ładni! Wszyscy!!! Tylko moim rodzicom urodziło się takie coś. Psychiczny, chory obojniak. Wczoraj jeszcze miałam dobrą samoocenę, gdyż miła pani w warzywniaku rano powiedziała, że jestem ładna. Wczoraj. Poprzednia doba była wyjątkowa - nie wściekałam się na tatę, byłam zadowolona z siebie, niczym się nie przejmowałam ( tylko o Gabrielę się martwiłam ), nie miałam snów. Czar prysł. Skończył się termin.
Pozwoliłam porwać się książce. 'Ziemia, ojczyzna ludzi'. Antoni the Saint-Exupery ( źle napisałam, bo nie mam przy sobie, a to trudne nazwisko ). Może mnie czegoś nauczy. Narazie nudna opowieść, ale napisane jest to tak ślicznie. Fragmenty będę pisała tu. Tak to mam wzór do naśladowania z podobnymi poglądami. Jak miło. Kolejny cios.
Wszystko powraca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz