Ci, co potrafią się cieszyć tym, co mają, są szczęśliwi. Ja nie potrafię. Więc jestem nieszczęśliwa.
Nie potrafię się polubić, nie potrafię docenić, nie potrafię wziąć się w 'garść' i cokolwiek zmienić. Nie potrafię też zmienić nastawienia. Co świadczy o mojej głupocie.
Jestem zmęczona. Pilnie potrzebuję wolnego! I dobrej książki.
Gdybym miała odwagę (i gdybym nie była sobą) zapytałam bym się pana J. czy pożyczyłby mi Zaćmienie. Ale jestem tylko młodszą siostrą jego koleżanki i nie chcę mu zawracać głowy. Tym bardziej, że jest zajęty zajmowaniem się swoją 'koleżanką'.
Jeśli nie ucieknę do inngo świata, nie wytrzymam. Tylko czy chcę uciec tam sama? Na cały dzień schować się w doskwierającej samotności zasłonięta magiczną osłoną książki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz