Nie wiem, co mi jest, ale napewno nie jest to nic dobrego.
Próbuję poznać samą siebie.
Coś wynikło z mojego postanowienia?
Pewnego dnia zdecydowałam żyć bez uczuć.
Próbuję uciec.
Nie wiem. Nie wiem. Nie wiem.
Czuję się okropnie. Coś się we mnie ciśnie. A ja usiłuję nie wypuścić tego na zewnątrz. Próbuję to ignorować. Nie da się.
Dziwne niezadowolenie, przemęczenie, stres, tęsknota, samoocena? Może wszystko wymieszane.
Ale postanowiłam. Muszę się tego trzymać.
Chciałam napisać coś pozytywnego, zmotywować, nie obciążać siebie. Na daną chwilę jednak nie umiem.
Dlatego tytuł kieruję do siebie.
Wszystko mi się miesza. Pustka w pełni. Jak wiele osób tak się czuje. Jak wiele cierpi. A ja marudzę. Świecie, zignoruj me próżne zachowanie i wybacz. Dopiero się uczę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz