Pamiętnik. Jaki piękny film...

Jestem otumaniona tym światem, a więc pogrążam się w nim. Coraz głębiej, głębiej. Zmierzam ku marzeniom. Zasnę oczarowana i smutna, obezwładniona przez marzenia.
Jutro, gdy się obudzę dopiero zacznie do mnie docierać, jaka jestem głupia. Teraz mnie to nie obchodzi.
Co zwykły film może zrobić z człowiekiem... Tak mi się chce płakać...
Czuję okropną, ogromną tęsknotę. Jestem nią tak zmęczona.... Ale chce jej, bo pozwala mi pamiętać, bo pozwala mi marzyć. A to, że czasem wyroni kilka głupich, bezsensownych, dziecinnych łez, nie jest rzeczą aż tak straszną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz