sobota, 22 grudnia 2012

Diamond


Pamiętnik. Jaki piękny film...


Jestem otumaniona tym światem, a więc pogrążam się w nim. Coraz głębiej, głębiej. Zmierzam ku marzeniom. Zasnę oczarowana i smutna, obezwładniona przez marzenia. 

Jutro, gdy się obudzę dopiero zacznie do mnie docierać, jaka jestem głupia. Teraz mnie to nie obchodzi.

Co zwykły film może zrobić z człowiekiem... Tak mi się chce płakać...

Czuję okropną, ogromną tęsknotę. Jestem nią tak zmęczona.... Ale chce jej, bo pozwala mi pamiętać, bo pozwala mi marzyć. A to, że czasem wyroni kilka głupich, bezsensownych, dziecinnych łez, nie jest rzeczą aż tak straszną.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz