czwartek, 26 lipca 2012

i wanna life jak there's no tomorrow, love like i'm borrowed time it's good to be alive .

Dziś spędzony na niczym. Wkurza mnie to. 

Nowa kanapa - salon niedługo będzie wyglądał normalnie. Tak dziwnie się czuję przebywając w swoim CZYSTYM domu. Bardzo. 

Gabriela jutro wraca. Nie dam ci spocząć! Buahahaha. 

Czytam książke. Próbuje zapomnieć, gdyż jej treść może źle wpłynąć na moje sny. A ostatnio staram się, abym miała je jak najrzadziej. 

Wcześniej zapomniałam wspomnieć ( jak o wielu rzeczach ), że podczas wizyty we wrocławskim szpitalu widziałam małego chłopczyka ( ok. 3-4 latka ) murzynka z kręconymi blond włosami. Niecodzienny, uroczy widok. I nie będę miała wf'u w gimnazjum. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz